wtorek, 17 listopada 2015

4. Nowości w mojej pielęgnacji na dzień ...

Bo na wieczór wiadomo podstawa jest i zmianie nie ulegnie w najbliższym czasie.

      Bardzo lubię czas przed Mikołajkowy, kiedy to w sklepach pojawiają się zestawy prezentowe,gdyż jest okazja upolować coś w dobrej cenie. Tak też mi się udało. Trafił do mnie zestaw od L'Oreala Skin Perfection. Serum, krem i płyn micelarny za 56 złoty. Gdzie w Rossmannie za samo serum musiałabym zapłacić coś koło 29 złoty. Wiec tak jakby płyn mam gratis w tym zestawie. Do tego wszystko ślicznie zapakowane, ale ja niecierpliwa już musiałam się do pudła dostać i wszystko jest już na swoim miejscu na półce i czeka  w kolejce do użycia.


Wizualnie kosmetyki wyglądają super i ładnie zdobią półkę. Ciekawe jak będzie w praktyce.

Pozdrawiam Edyta.


piątek, 13 listopada 2015

3. Oczyszczanie Liście Manuka ...

O serii Liście Manuka z Ziajki było głośno w blogosferze ostatnimi czasy. Postanowiłam wypróbować dwa produkty z tej serii i już wiem że jest to podstawa mojej pielęgnacji.

Krem mikro złuszczający na noc z kwasem migdałowym. Krem na 3% zawartość kwasu migdałowego. 


Z początku myślałam że nie nada się od do mojej suchej skóry. Nic bardziej mylnego. Od ponad roku borykałam się z podskórnymi krostkami, których wysypu dostałam po krzemie ( który miał działać na skórę, włosy i paznokcie. Jak widać zadziałał odpowiednio ). Próbowałam już nawet korundu jako peelingu raz w tygodniu, ale skutek był taki że korund rozniósł mi to dziadostwo dodatkowo po twarzy. 
Ten krem i pasta z tej samej serii, okazały się zbawienne dla mojej skóry. Od lata używam go tylko i wyłącznie na noc ( teraz dla wzmocnienia razem z mezo serum z Bielendy). Bardzo dobrze poradził sobie z podskórna kaszką, wągrami na nosie. Nie zauważyłam też żeby na mojej skórze pojawiały się nowe niespodzianki ( na te raz w miesiącu nie mam wpływu, siła wyższa). A jak już jakaś się pojawi to goi się w ekspresowym tempie. Kwas zawarty w kremie złuszcza delikatnie naskórek, tak jak to robią peelingi enzymatyczne, tylko systematycznie, każdej nocy. Rozjaśnia także przebarwienia i ślady które na naszej skórze już były po starych wypryskach.


Konsystencja troszkę żelowa, szybko się wchłania i nie ściąga skóry. Zapach zarówno kremu jak i pasty kojarzy mi się z kremem do golenia jaki kiedyś używał mój dziadek czy tata ( oj było to bardzo dawno temu :). Wydajny tubę 50 ml mam już czwarty miesiąc.

Pasta do głębokiego oczyszczania twarzy:
Traktuje ją jako peeling. Co cztery dni jako uzupełnienie pielęgnacji. Jest to kosmetyk po zastosowaniu którego od razu widać że coś na twarzy się dzieje. A co?. Twarz jest miękka, gładka i wyraźnie oczyszczona.



Jedynie do czego mogę się przyczepić to to że nie widzę aby ilość zaskórników na nosie zmalała, ale da się żyć :). 
Po peelingu pastą, skóra wręcz pochlania inne kosmetyki: kremy, sera czy olejki.
Opakowanie standardowa tuba 75 ml. Konsystencja pasty do zębów z mnóstwem drobinek, które masują skórę a nie podrażniają jej. 


Wydajna. Przy moim stosowaniu mam ją już trzeci miesiąc i jeszcze końca nie widać.

To podstawa wieczornej pielęgnacji mojej twarzy + mezo serum z Bielendy ( recenzja TU ), która w najbliższym czasie na pewno nie ulegnie zmianie. Bo po co zmieniać to co nam służy :P .

Pozdrawiam Edyta

czwartek, 12 listopada 2015

2. Super Power Mezo Serum - Bielenda

Jesień to najodpowiedniejsza jak dla mnie pora na regenerację skóry i dodatkowe zabiegi wykonywane na twarzy.

Największym problemem mojej suchej skóry było powstawanie krostek podskórnych. Nigdy nie wiedziałam skąd się one biorą na mojej twarzy i jak się ich pozbyć.
W końcu poczytałam troszkę o zabiegach kwasami. Ja tchórz boję się nakładać na moją twarz takie typowe kwasy, więc postanowiłam zadziałać troszkę mniej inwazyjnie. Dlatego w moje ręce trafiło serum z Bielendy z 10% kwasem migdałowym AHA. Dodatkowo w składzie ma kwas laktobionowy PHA i witaminę B3.


Serum znajduje się w szklanej buteleczce z pipetką. Na półce prezentuje się dość ładnie :)... Sam kosmetyk to bezbarwna ciecz o przyjemnym zapachu.



Stosuję go raz dziennie na noc pod krem nawilżający. A działanie bardzo, ale to bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Czego szczerze się nie spodziewałam. Po miesiącu stosowania większość podskórnych grudek zniknęła, nie zauważyłam też powstawania nowych. Twarz jest gładka i miła w dotyku. Poprawił się także jej koloryt i poznikały wszelkiego rodzaju przebarwienia po zagojonych pryszczykach. Jest dość wydajne. Wystarczy lekko na dwa miesiące, przy stosowaniu raz dziennie.



Wielka szkoda że jest tak trudno dostępne u mnie w mieście, po mimo obecności trzech Rossmanów, Drogerii Natury i drogerii Dayli+. :). Trzeba się ubiegać :).






Jakie serum do twarzy polecacie?
Na dziś tyle.  Pozdrawiam Edyta.

środa, 11 listopada 2015

1. Mani na dziś ...

Pierwszy post z serii luźnych, dodany tak z biegu. Dziś świąteczna środa więc i pazurki trochę na inaczej niż zwykle. Jeden złamany za co bardzo przepraszam, ale to siła wyższa 😊.
Nie dzielę lakierów na wiosenne, letnie czy z reszty pory roku. Nakładam na paznokcie to na co mam w danym momencie ochotę. Dziś padło na dwa lakiery z ONE COLOUR PRO ładny żywy fiolet i granat. Niby zwykłe kolory a potrafią cieszyć oko.



A i same lakiery jakościowo świetne. Jedna warstwa kryje wystarczająco dokładnie, mają szeroki, wygodny pędzelek a do tego cena powala. Koszt jednego lakieru to całe 5 złoty, na jakiejś wysepce z kosmetykami w jednej z galerii w moim mieście.
Dosyć pisania, zapraszam do oglądania.

Jako baza : Odżywka Eveline 8 w 1.


Lakier fioletowy nr 227
Lakier granatowy 229


I lakier na pazurkach:




I jak się podoba?
Do następnego. Buziaki Edyta.

wtorek, 10 listopada 2015

1. O MNIE ...

Cześć wszystkim :) ...

Mam na imię Edyta, mam 32 lata. 
Uwielbiam czytać blogi urodowo modowe, a że nigdy nie jest za późno na utworzenie takiego bloga wiec i jak postanowiłam dołączyć do blogosfery.
Blog będzie poświęcony tematyce typowo urodowej, z recenzjami kosmetyków, których ostatnimi czasy nazbierało mi się całe mnóstwo.
Posty powinny pojawiać się co cztery dni, może trochę częściej zależy jak będę stała z czasem i weną do np. robienia zdjęć.
To chyba tyle słowami wstępu. Niedługo mój piśmienniczy debiut. Mam nadzieję, że wam się spodoba :).

Pozdrawiam CIEPŁO w ten pochmurny dzień :) ...

Buziaki Edyta ....


Kontakt do mnie:
ettka@poczta.onet.pl